Po dłuugim oczekiwaniu bilet został zarezerwowany. W ręku mam potwierdzenie. 25 maja wsiądę w samolot do Toronto. Zostały mi niecałe 4 dni w Polsce. I mnóstwo rzeczy do załatwienia. Ubezpieczenie, odbiór świadectw ze szkoły, pozbycie sie polowy rzeczy (: etc.
W głowie masa wątpliwości, strachu i dziwnego niepokoju. Ale raz sie zyje. Decyzja podjeta, pora dalej isc tą drogą. Jakie mam plany? Jadę po to, żeby wreszcie się wyrwac z okropnych schematow i nonsensu, ktory otacza nas w Polsce. Przez 2 miesiace chcę pracować, żeby uzbierac wystarczajace fundusze na wyjazd do high school w USA, w ramach ‘wymiany’.
Po co mi ten blog? Z pewnością jest sporo osób, które są zainteresowane wyjazdem. Opisując, co się ze mną dzieje, będzie im łatwiej podjąć decyzję/przygotować się.
Kolejna notka, już z Canady. (mam nadzieje) A w niej opis odprawy, lotu no i pytania zadawane przez urzędników imigracyjnych w Toronto. Żegnam.
No to czekam na kolejną notkę! ;)
Comment przez Maja — maj 22, 2008 @ 2:47 pm |