Z paszportem w kieszeni…

lipiec 2, 2008

Wyjazd, Kanadyjczycy part 2, meals

Zaszufladkowany do: Canada — yakato @ 2:01 pm
Tags: , , , , , , , , , , ,

Mentalność Kanadyjczyków: part 2

Ciężko się przyzwyczaić do tego kraju i do tych ludzi.  Są jednocześnie bardzo sympatyczni, życzliwi i pomocni jak również głupi, leniwi i niezdarni. Myślę, że dwa epizody, które miałam okazję widzieć i uczestniczyć w nich zobrazują sytuację.

1. Wspominałam już o myciu okien u sąsiadów. Poprosili mnie o to Berry i Janeczka. Dostałam drabine, ścierki, ocet i do dzieła. Taka praca może się wydawać trudna. Wręcz przeciwnie. Okna się domywały idealnie. Problem miałam tylko z frontowym. Było zbyt wysoko, nawet na drabinie. Poszłam więc spytać Berry’ego, czy odpowiada mu opcja umycia tego okna tylko strumieniem wody pod ciśnieniem. Na to on zaczął czegoś szukać… Okazało się, że była to gazeta. Średnio pamiętam tytuł, ale i tak byłam pod wrażeniem. Cos w rodzaju ‘Housework’. Cala gazeta poświęcona sprzątaniu domu, porządkowaniu ogródka etc. Poraził mnie artykuł, który wyszukał Berry. Miał on nagłówek ‘Window cleaning’. Nie wiem, po co Kanadyjczyk czytał mi go, ale myślałam, ze padne ze smiechu. Słowo po słowie opisane czynnosci, ktore nalezy wykonac przy myciu okien. Jak trzymac squezza – nazwa była trudna, sorry (takie dziwne cos, czym sie powinno ‘profesjonalnie’ myc okna). Pod jakim kątem, jakiej wody uzywać, czym potem te okna smarować… Jak Berry skonczyl czytac i caly zaaferowany zaczal szukac potrzebnych przyrzadow, powiedzialam, ze jednak moja idea jest chyba lepsza. I umylam to okno wężem ogrodowym. I było czyste. A Berry był dość rozczarowany, że w gazecie napisali inaczej…

2. Pozniej poprosili mnie o sprzatniecie domu. Rowniez nie mialam co robic, wiec 12cad/hr to dobry pomysl na spedzenie czasu. Sprzątnęłam wszystko jak należy. Po kilku dniach odebrałam telefon. Berry musiał poodkurzac a nie mógł znaleźć rury od odkurzacza i rzekomo ja ją gdzieś schowałam. Brzmi zabawnie. Zaraz będzie jeszcze zabawniej. Poszlam tam i mówie, że odkurzacz nie miał dodatkowej rury i zostawilam wszystko tak, jak zastałam. Po chwili zrozumialam o co mu chodzi. Biedny Berry musial sie schylac, bo nie wiedzial, że tą rurę wysuwa się z odkurzacza. Wystarczyło nacisnąć przycisk. Co gorsze – pokazałam mu ktory a on nadal nie umiał ; o A ma ten odkurzacz od 2 lat. No ratujcie.

I muszę dodać, że to nie jest tylko przypadek Berry’ego. Większość Kanadyjczyków jest taka. Nie wiedzą jak coś zrobić? Kupują gazetę i myją naczynia wg podanych tam punktów. To straszne.

Warto wspomnieć po raz kolejny o jedzeniu. Do jakiej restauracji by się nie poszło – dostaniesz wielką porcję. Nie ważne, czy to bedzie salatka, makaron, czy przystawki. Będzie bardzo duże i bardzo sycące. Roznica polega na tym, że w Polsce można pójść zjeść i wyjdzie się nienajedzonym. Tu można najeść sie samą sałatką. I zawsze będzie dobre ;p W Warszawie zdarzają się lokale, gdzie po wyjściu ma się ochotę zaskarżyć ich. Tutaj? Nigdy.

Jutro wsiadam w samolot. Zostawiam piękną Kanadę za sobą. Wrócę tu. Inny świat, inne perspektywy. Podsumowując, pewnie przypomnę sobie jeszcze trochę rzeczy i pojawi się kolejna notka. A po niej, do ‘Canada’ dodam USA, bo wciąż żyję nadzieją, że i ta przygoda mi się uda.

Komentarzy: 5 »

  1. ciekawe historie tu opisalas jesli jest tak jak opowiadasz to jest naprawde zabawnie. to ze sa tacy nieudolni to tylko zysk dla nas. Heh smieszne historie. Zwlaszcza ta z rura od odkurzacza. Szkoda ze to juz koniec twojej przygody, a moze to dopiero poczatek czegos wielkiego … , badz dobrej mysli pozdrawiam Lukasz. Za trzy dni wyjazd (jeje) trzymaj w kciuki.

    Comment przez Mal — lipiec 2, 2008 @ 2:53 pm | Odpowiedź

  2. Ci ludzie są chyba jeszcze głupsi od Amerykanów :P

    Comment przez lol — lipiec 3, 2008 @ 5:15 am | Odpowiedź

  3. lol, uogulnienie. Ja spotkalem bardzo fjanym, rozumnych Kanadyjczykow i Amerykanow

    Comment przez mk1976 — lipiec 6, 2008 @ 3:57 pm | Odpowiedź

  4. kanadyjczycy napewno nie sa glupsi od osob z usa.jezeli “lol” nawet nie byles w ameryce to sie nie wypowiadaj. wiekszosc Polakow rzuca glupie komentarze na temat amerykanow nie mieszkajac tam przynajmniej przez jeden rok. Tak dopowiem, jezeli o poziom ksztalcenia w kanadzie, jak badania wykazayly kanada przewyzsza polskich uczniow w matematyce i fizyce. Jednak musze przyznac racje ze duza czesc spoleczenstwa to totalni idioci. W Kanadzie jest masa osob z innych krajow niz Kanada i to w zasadzie tych ludzi najbardziej lubie. jezeli chodzi o typowych kanadyjczykow to naprawde nie sa z natury za bardzo inteligentni. Bardzo nie lubie u kanadyjczkow ze dal nich licza sie przede wszystkim pieniadz-wszystko dla nich zrobia.

    Comment przez m — kwiecień 4, 2009 @ 10:54 pm | Odpowiedź

  5. Ogólnie rzecz ujmując Kanada to piękny kraj, ale opinię o Kanadyjczykach zdążyłem sobie wyrobić dość szybko. Kanadole to głupole. Nie mam w zwyczaju przyklejać komuś etykietę, jeśli tego kogoś nie poznam. Kanadyjczyków poznałem wielu i mam o nich takie właśnie zdanie. Nie dziwi mnie opis z myciem okien, ani z rurą od odkurzacza. To jest typowe dla nich. Moja Polska znajoma wyprowadzała psa na spacer i mówiła do niego po polsku, z okna swojego domu zaczepiła ją Kanadyjka, jej sąsiadka zresztą, i pyta Grace co ty mówisz do tego psa? Ona jej odpowiada że mówi do niego po polsku, a Kanadyjka na to, że psy rozumieją tylko po angielsku. Innym razem tej samej znajomej koleżanka z pracy pyta jak długo w Polsce chodzi się w ciąży, Znajoma jej odpowiada że 10 miesięcy, ta na nią tak patrzy i mówi z całą powagą, a w Kanadzie 9 miesięcy. Takich przykładów można by mnożyć. Ale o mnożeniu to Kanadyjczycy też nie mają pojęcia, bo ledwie dają sobie radę z dodawaniem. Jeśli w Kanadzie by zabrakło prądu to wszystko leży, bo nawet w sklepie nie będą umieli podliczyć ile klient ma do zapłacenia.

    Comment przez Maniek — maj 20, 2009 @ 11:22 am | Odpowiedź


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.