Archiwa tagu: tim hortons

First job, ciasteczka Oreo i inne wiewiórki

Nie wiem od czego zaczac, dzialo sie mnostwo rzeczy. Wiec moze na poczatku obiecane tematy.

POLACY W KANADZIE

Nie wiem z czego to wynika, ale nastawienie do zycia tutejszych Polakow pozostawia wiele do zyczenia. Obiektywnie maja idealne zycie. Fantastyczne samochody, wielkie domy, wiekszosc prawie nie musi pracowac, albo dostaja takie wynagrodzenie o jakim w Polsce mozna jedynie pomarzyc. A oni co? Narzekaja jak im zle, jak ciezko pracuja, jacy to sa biedni, nieszczesliwi i oszukiwani. Kto im kaze tu siedziec? Ponadto od razu mozna poznac kto jest Polakiem, a kto Kanadyjczykiem etc. Polacy są niemili, niepomocni, niezyczliwi, nie usmiechaja sie na Twoj widok. Wszystko robia w taki sposob, jakby ich ktos do tego zmuszal… takie jest moje zdanie. Tak ich widze, i irytuje mnie to niemilosiernie…

TIM HORTONS

Wlasciwie Tim Hortons <Timmy> jest najpopularniejsza restauracja drive thru i nie tylko. Nic dodac nic ująć. Wypiera nawet Mc farmera. Pycha kawa, pycha muffiny. Tyle.

LUDZIE

Coz, tego brakuje w Polsce. Nie, nie ludzi ;p Jedziesz na rowerze – wszyscy sie do Ciebie usmiechaja. Idziesz ulica i ludzie mowia Hello/Hi/How are you?. A w Polsce? Udajemy, ze nie widzimy świata. W sklepie sprzedawcom jest obojetne czy cos kupisz, a tu o klienta dbają. Moze wyolbrzymiam, ale tak widzę Kanadę. Wszystko jest przyjazne, sympatyczne i zyczliwe. Oprócz Polakow, ale o tym juz bylo.

JEDZONKO, SKLEPY etc.

Cóż. Kocham tutejsze sklepy. Wreszcie mam co jesc ;D Z uwagi na to, ze jestem wegetarianka, w Polsce ciezko jest dostac jakies specjalne produkty. Tutaj? Caly dział. I WSZYSTKO jest tansze. Ogromny wybor lodów ;> , sosów, puszek <tak wiem, niezdrowe>, no… wszystkiego. Dla porównania podam ceny niektórych rzeczy (akurat nie jedzenia ;p) Ceny w Kanadzie w cad <dolary kanadyjskie, 1cad = 2,16pln), ceny w Polsce w pln.

  • Buty Nike – w Kanadzie 50 cad / w Polsce (takie same) 215pln
  • Kurtka Tommy Hilfiger – 60 cad / 280pln
  • Aparat fotograficzny Fuji finepix s9600 – 490 cad / 1100/1200pln
  • telefon Samsung x680 – 70cad / 200pln

To tylko kilka przykladow, ale jasno widac, ze roznice w cenie są. Ba, nie dosc ze ceny są nizsze, to zarobki sa wyzsze. Automatycznie wychodzi na plus. A skoro jestesmy przy zarobkach ….

PRACA – FIRST JOB, PERSPEKTYWY

Na początku zawsze jest trudno. Pierwszy dzien pracy mam za sobą. Sprzątalam pokoje w motelu. Tragedia. 7 godzin sprzatania. Nawet w domu tak nie bylo :D W dodatku pokoje byly zdemolowane po jakiejs koloni/weekendzie mlodziezowym. Wiecie… wybite szyby, dziury w scianach, rozwalone mikrofalowki, poprzypalany sufit… Standart w Polsce. Najgorsze byly wgniecione w podloge chipsy i popcorn. I slady po fajkach w lodowce. Ale przezylam. Dostane za to 70 cad. Duzo, malo? Kwestia podejscia. Jak na pierwszy raz not bad. Kolejna tura w sobotę. I to bedzie juz ostatnia. Odbiore pieniadze i od poniedzialku uciekam do innej pracy, którą zaowocowala dzisiejsza wycieczka rowerowa. Co prawda mam spory kawalek, ale w koncu jak chce byc fit, to mi sie przyda. Restauracja Golden Oasis. Bede pewnie obierac ziemniaki ;f Do 2pm, a potem jako waitress do 8pm. Dostane 10cad/hr i 8cad/hr jako waitress. Nie bedzie zle, bo sporo mozna dostac z tip’ow <napiwki>. Mam nadzieje, ze uda mi się uzbierac na moj wyjazd do USA. To jest glowny cel… I mam nadzieje, ze sie nie poddam.

Wszystko powoli się rozkręca. Zbliza sie koniec poczatkow. Pogoda jest totalnie żałosna. Zapowiadaja 30C, a jest deszcz, chmury i wiatr. Zapowiadaja burze, a nie pada 4 dni. Nie wiadomo, czego sie spodziewac. A taka mam ochote pojechac na plaze i zapomniec o wszystkim… A plaza jest blisko i jest fantastyczna :)

Wcinam pistacje, ciasteczka Oreo <! fantastyczne> i mysle, czemu tu sie roi od wiewiórek. Jak u nas pelno golebi – tutaj pelno wiewiorek. Wszedzie sa. Idziesz ulica i biegaja w ta i spowrotem. Jedziesz droga – lezy ich 10 rozjechanych… Smutne. I borsukow tez duzo. Jak dzungla.

Wciaz ubolewam, ze nie mam samochodu. Rower dobra rzecz, ale ile mozna… zwlaszcza tu, gdzie teraz jestem. Wasaga Beach jest .. hmm nie miastem :D Mam wszedzie daleko. Mieszkam u kuzynki, ktora ma 3 letniego syna. (Ktorego trzeba nianczyc – dlatego wychodze z domu przy kazdej okazji).

Mysle, ze kolejna notka w poniedzialek po kolejnej pracy, po kolejnym meczacym, owocnym dniu. Na dzisiaj tyle. Do nastepnego.


Transit, praca u jewish family i jedzenie

Zanim przejde do tytulowych spraw – odpowiedz na kilka pytan.

Co sie stalo z moim iPodem? Zwyczajnie sie rozwalil. Mam go moze pol roku, moze troche dluzej, ale poobijal sie, wyswietlacz stluczony, obudowa sie rozchodzi. Nietrwaly sprzet tak ogolnie rzecz biorac (:

Czy nie moge zalozyc karty w bibliotece? Nie moge, poniewaz wymagaja dokumentu potwierdzajacego Twoj adres – prawo jazdy na przyklad. Ale bez problemu mozna na 2 godzinki wejsc ‘na paszport’ fatygujac ludzi tu pracujacych (;

PRAWO JAZDY – jako, ze mam 17 lat, a drive licence mozna robic od 16 nie jest to skomplikowane, ale wymaga czasu, a tego mi brakuje. Trzeba napisac w dowolnym terminie test teoretyczny <mozna po polsku> ktory kosztuje 125 cad (dolary kanadyjskie). Wtedy dostaje sie kategorie G1, ktory pozwala jezdzic samochodem osobowym, ale z ograniczeniami. Na dachy trzeba miec specjalny znak – Young driver, nie mozna jezdzic po autostradach – high way’ach, trzeba jechac z osoba, ktora conajmniej 4 lata ma prawo jazdy kat. G. Po 12 miesiacach mozna zdawac test praktyczny – 40 cad. Wtedy ograniczeniem jest tylko jazda po highway, ale nie mam pewnosci co do tego. (:

PRACA – Coz, tu sie pojawia klopot. W teorii pracy jest mnostwo, w praktyce teoria zawodzi. Przegladanie polskich gazet – wiekszosc ogloszeni dot. sprzatania, opieki nad dziecmi jest albo nieaktualna albo wymaga drive licence albo jest w innej zone Toronto. Wiec co dalej? Wciaz szukam.

Odnosnie tytulu - Zaczelo sie od ogloszenia w gazecie. Potrzebna opiekunka na caly tydzien (bez ndz) do dwojki dzieci wraz ze sprzataniem. No ok, co za problem? Jak w domu. Dzwonie, musze umowic sie na interview. Okazuje sie, ze rowniez oferuja pokoj. Data ‘wywiadu’ wyznaczona na wczoraj wieczorem. Trzeba bylo jakos dojechac. Samochodu nie mam ani ja ani tata, zostaja publiczne srodki transportu. Z Aurora do North York jest spory kawalek. Wg google to ok 50 km (ale samochodem…). Na przystanku autobusowym dowiedzialam sie jak kupic bilet :D Specjalna maszyna jest, ale nie oplaca sie w ogole kupowac biletow. Jesli ktos zamierza jezdzic metrem lub autobusami korzystniej kupic bilet miesieczny (ok 120cad). Jednorazowa jazda kosztowala 4cad. Duzo… Podroz samym autobusem trwala ok 45 min. Dojechalam do Finch Station, czyli moglam przesiasc sie w metro – subway. Tu bylo mocniej skomplikowane. Jednorazowe wejscie do metra – prawie 3 cad. Przez bramki ciezko byloby skakac ;) Chyba ze pod prad, ale to i tak dosc ryzykowne. Coz, polapalam sie gdzie musze dojechac i dojechalam. Potem musialam dosc dlugo isc na piechote, ok 3, 4 przystanki autobusowe, bo jednak szkoda mi 9 pln na bilet :) Dotarlam. Typowo Zydowska dzielnica. Typowo amerykanska ulica (Ameryka od Canady rozni sie niewiele). Typowy domek. Na podworku 4 dzieciece rowerki <o.O>, rozwalone zabawki <geeez> i ogolnie nieprzyjemny widok. W drzwiach jakas dziewczynka, potem nastepna, wreszcie typowy Zyd, dosc religijny sadzac po stroju. Wchodze do srodka. W kuchni Anita – kobieta z ktora rozmawialam przez telefon. W kuchni … smierdzialo, bylo brudno, a ona cos gotowala. Coz, wejdzcie do living room. Krzesla ofoliowane <kupione dopiero?>, dalej smierdzi. Siadamy. Jak sie nazywasz<Kathy>, ile masz lat <19 :D>, po co chcesz prace etc. W zakres obowiazkow mialo wchodzic sprzatanie, prasowanie, opieka nad dwojka dzieci <1rok i 2 lata>. Wymiana telefonow, zadzwonie jak pomysle, moze jutro i bye bye. Wyszlam z ulga. Nie zadzwonie.

Droga powrotna byla dluga, nudna i meczaca. Caly dzien na nogach, w autobusie przysypialam. Ale poznalam kolejna odslone kanadyjskich realiow. Dzis piatek (podobno ;p), mija 5 dni odkad przylecialam, a juz zaczynam przyswajac niektore slowa etc., mimowolnie lapie sie na tym, ze mowie czasem po angielsku, bo tak krocej, wygodniej…

Czekam na wasze pytania, jesli cos chcecie wiedziec – w komentarzach. W nastepnej notce o tym, dlaczego nie lubie tutejszych Polakow, czemu wszyscy ludzie na ulicy sie smieja, co jem, ile kosztuje to co jem, i czemu wszyscy jedza w Tim Horton’s. Oraz troche o kanadyjskim angielskim.

Fotek niestety narazie nie dodam (brak sprzetu), ale jak tylko znajde prace – dostane kase – to kupie aparat ;p

Do nastepnego. 


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.